Z Pamiętnika Poyeba
Z Pamiętnika Poyeba
Przenosiny zakończone! PDF Drukuj Email
Wpisany przez Roman   
czwartek, 28 stycznia 2010 01:31
Właśnie dobiegło końca przenoszenie strony więc już możecie się w pełni cieszyć jej nowym wyglądem i funkcjonalnością :). Mamy nadzieje, że już niedługo pojawią się nowe filmiki i opowiadania!
Zmieniony: czwartek, 28 stycznia 2010 01:32
 
Nowa strona PDF Drukuj Email
Wpisany przez Roman   
środa, 27 stycznia 2010 17:49
Od dzisiaj dostępna jest całkowicie nowa strona naszego wspaniałego serwisu! :D. Będziemy stopniowo przenosili wszystko z poprzedniej strony do nowej. Na razie wrzuciliśmy wszystkie opowiadania dotychczas opublikowane. Już niedługo filmy, zdjęcia i inne atrakcje!
 
Więzy krwi PDF Drukuj Email
Wpisany przez Roman   
środa, 27 stycznia 2010 21:24

Ten filmik powstał na imprezie, więc jego uczestnicy byli wystarczająco znieczuleni :D. Przestrzegamy, że filmik u niektórych może wywołać negatywne reakcje, więc jeśli masz słabe nerwy to NIE OGLĄDAJ.

Zmieniony: piątek, 29 stycznia 2010 19:34
 
Z Pamiętnika Pojeba - CZĘŚĆ PIERWSZA "POWITANIE" PDF Drukuj Email
Wpisany przez Roman   
środa, 27 stycznia 2010 16:29

Z Pamiętnika Pojeba - CZĘŚĆ PIERWSZA "POWITANIE"

Autor: Złom 

Był słoneczny, grudniowy poranek, kiedy to Roman obudził się po upojnej nocy spędzonej ze swoją prawą ręka. Była godzina 14:03. Jako że nie wyspał się tak jakby tego chciał, przez resztę dnia miał z lekka zjebany humor. W związku z tym jego nos bardziej nabrzmiał niż zwykle, a jego Fanta (kot) miała przejebany ten piękny, słoneczny, grudniowy dzień, z racji tego, że kiedy Roman był niewyspany, wyżywał się na kocie, na różne sposoby. Najczęstszą zabawą była:”Ogóreczek, czy Kabaczek?”. Polegała na tym, że Roman sprawdzał jak bardzo udało mu się od ostatniego razu wyćwiczyć zwieracze Fanty. W tym celu wsadzał w jej skromną i małą (niegdyś) pupę ogórka, a następnie coraz to większe przedmioty i kończył (o ile było to możliwe) na kabaczku.[Należy zauważyć ze dzięki tej pomysłowej zabawie, kotek nie miał problemów z wypróżnianiem się, ale za to Roman miał ze sprzątaniem pokoju, bo niejednokrotnie, kiedy Fanta szła przez jego pokój, wypadały jej z dupki bobki. Roman miał wtedy cały zasrany pokój. Najgorzej było jak Fanta miała na rzadko :>:D.]. Tak wiec, jak napisałem, kot w tym dniu miał znowu przejebane. Po zjedzeniu śniadania i wymyciu się, jak dzień wcześniej się umówił, zadzwonił do wszystkich, żeby się spotkać. Umówiliśmy się na 17:08 koło Cegły. Mieliśmy zjeżdżać na szafce po hałdzie. 

Zmieniony: piątek, 29 stycznia 2010 19:33
 
Wiadukt PDF Drukuj Email
Wpisany przez Roman   
środa, 27 stycznia 2010 19:28

Więc tak, szliśmy sobie raz Ja (Złom[iarz]) Wesza i Cegła Sikorskiego i przechodziliśmy przez wiadukt na tej ulicy kiedy (wspaniałomyślna Menda :P) rzuciła pomysłem zjechania z mostu na linie. Z początku chcieliśmy zrobić to na środku mostu i wylądować na dole, na pasie zieleni szerokim na ok. 3 m :-). Na szczęście ja to potraktowałem poważnie i postanowiliśmy dokonać tego niecnego planu :>.

Zmieniony: piątek, 29 stycznia 2010 19:36
 

Valid XHTML & CSS | Design by: LernVid.com